Po co Ci delegowanie zadań? #pococito

Czy kiedykolwiek czułaś/czułeś, że obowiązki zawodowe przytłaczają Cię i że czas na znalezienie wsparcia, ale myśl o delegowaniu zadań wywołuje w Tobie sprzeczne uczucia (w najlepszym przypadku) lub mdłości (w nieco gorszym)?

Brak czasu na drugie śniadanie, brak czasu na wyjście na dłuższy spacer, brak czasu, żeby poćwiczyć czy o siebie zadbać. Brak czasu dla rodziny, na zabawę z dzieckiem, na przyjemności. Za to gaszenie pożarów, stres, nadmiar obowiązków, za mało snu, za dużo ekranów. Brak zasobów, wypalenie, frustracja i złość, że nie tak miało być.

Po co Ci to? Hm? No ja też właśnie nie wiem. 🤷‍♀️

Wiem za to, że tych przedsiębiorców, którzy skutecznie delegują zadania — omija wiele problemów z powyższej listy. Jasne, że nie wszystkie i nie zawsze, w końcu delegowanie zadań nie wymaże magicznie całego stresu czy frustracji. Delegowanie zadań jest jednak świetnym pierwszym krokiem do tego, żeby pracować nad firmą, a nie w firmie i żeby robić to, po co się ją stworzyło (i na pewno nie było to po to, żeby robić jakieś niepotrzebne, powtarzalne pierdoły czy uczyć się rzeczy, które nie przyczyniają się do wzrostu).


Jeśli poczułaś / poczułeś — że powyższe jest trochę o Tobie i wiesz, że już czas, aby delegować zadania na zewnątrz, ale wciąż czujesz opór — dziś będzie trochę o przezwyciężaniu barier w tym temacie.

1. „Nikt nie zrobi tego lepiej niż ja”

Pomyśl przez chwilę — co się stanie zatem, jeśli ktoś wykona zadanie nieco mniej perfekcyjnie niż Ty? Ja Ci powiem: zadanie będzie wykonane(!). I to absolutnie wystarczy. Nie musi być perfekcyjne, musi być zrobione. Perfekcjonizm to bliski kumpel Zośki — strasznie toksyczne z nich towarzystwo.

W tym Perfekcyjno-Zośkowym klimacie warto pamiętać jednak, że wirtualna asystentka to profesjonalistka, która ma doświadczenie w zarządzaniu różnymi zadaniami. Z czasem, dzięki regularnej komunikacji i feedbackowi, asystentka nauczy się dokładnie, czego oczekujesz i zrealizuje zadania na takim poziomie, jaki Cię satysfakcjonuje. 

2. „Nie mogę zaufać komuś obcemu”

Zaufanie buduje się stopniowo. Zacznij od małych zadań i zwiększaj ich zakres w miarę, jak rośnie Twoje zaufanie do asystentki. Profesjonalne podejście i regularne raportowanie postępów pomogą rozwiać Twoje obawy. 

3. „To kosztuje zbyt dużo”

Zatrudnienie wirtualnej asystentki może być bardziej opłacalne, niż myślisz. Płacisz tylko za wykonaną pracę, bez dodatkowych kosztów zatrudnienia na pełen etat, szkoleń czy benefitów. Dzięki temu oszczędzasz pieniądze i czas, które możesz zainwestować w rozwój swojego biznesu.

4. „Nie wiem, jak delegować zadania”

Delegowanie to umiejętność, której można się nauczyć. Zacznij od określenia jasnych instrukcji i oczekiwań. Podziel się z asystentką Twoimi wątpliwościami, poproś ją o wskazówki i pomoc w ustaleniu priorytetów i rozpisanie zdań. Rozmawiaj. Wkrótce zobaczysz, że delegowanie zadań staje się coraz łatwiejsze i bardziej efektywne.